O nas

Marzenie o drugim zborze baptystów w Krakowie zrodził się w sercach trzech przyjaciół: Jose Kaniaka, Michaela Greena i Stanisława Głuszka już w roku 1993. Wtedy też zaczęli regularną i wytrwałą modlitwę o jego urzeczywistnienie. Wiedzieli, że jeśli Pan domu nie zbuduje, próżno trudzą się budowniczowie. Tak więc wszystko zaczęło się od marzenia i modlitwy.

Pięć lat później marzenie zaczęło się urzeczywistniać. W listopadzie 1998 roku Ogólne Zebranie Członków Zboru Baptystów w Krakowie przyjęło na pastora zboru brata Zbigniewa Sobczaka, który miał podjąć pracę od następnego roku. Stanisław Głuszek, misjonarz zboru pełniący do tej pory obowiązki pastora, został oddelegowany do pracy w placówce w Podgórzu, dzielnicy miasta, w której nie był wówczas ani jednego ewangelicznego zboru. W związku z tym jeszcze w grudniu w Rabce odbył się trzydniowe spotkanie wszystkich, którzy mieli się stać zalążkiem nowej wspólnoty. Modliliśmy się, śpiewaliśmy, studiowaliśmy Boże Słowo, dyskutowaliśmy. Chcieliśmy poznać Bożą wolę dotyczącą przyszłości. Wtedy też podjęliśmy decyzję o rozpoczęciu regularnych nabożeństw niedzielnych i zaplanowaliśmy działania ewangelizacyjne.

Pierwsze nabożeństwo niedzielne nowej wspólnoty odbył się w styczniu 1999 roku w mieszkaniu Agnieszki i Michaela Green. W marcu Ogólne Zebranie Członków Zboru powołał Jose Kaniaka i Michaela Green’a na misjonarzy pracujących w placówce w Podgórzu.

W tym też miesiącu udał się nam załatwić wynajem sali w Domu Kultury przy ul. Górników . Dzięki temu mogliśmy przenieść się do większego i wygodniejszego lokalu. Wreszcie mogliśmy organizować specjalne imprezy ewangelizacyjne, na które zapraszaliśmy naszych przyjaciół, znajomych, a także mieszkańców najbliższych osiedli. Mieliśmy koncerty: Tomka Żółtko, Beaty Badnarz, Steva i Lori, zespołu Besalel, przedstawienie teatru pantomimy ,prezentację filmu „Jezus”, wieczór poezji, wykłady z udziałem zaproszonych mówców: Zbigniewa Sobczaka, Józefa Kajfosza i Andrzeja Bednarczyka, wieczór adwentowy i kolację wielkanocną.

Od początku istnienia wspólnoty organizowaliśmy wspólnie z Misją I. M. każdej zimy i każdego lata obozy języka angielskiego. Młodzież uczestnicząca w tych obozach miała szansę podnieść swoje umiejętności językowe, nawiązać nowe przyjaźnie, świetnie się bawić wypocząć a przede wszystkim usłyszeć pełną ewangelię o zbawieniu w Jezusie Chrystusie.

Od października 1999 r. rozpoczęły się w mieszkaniu Carol spotkania klubu nastolatków. Przychodzili na nie oczywiście młodzi Głuszkowie, ich koledzy i koleżanki, a także mieszkający w Krakowie uczestnicy obozów. Spotkania klubowe prowadzili Carol, Agnieszka i Michael. Były wykłady, dużo śpiewu, modlitwy, mnóstwo świetnej zabawy, wycieczki, ogniska, wspólne wyjścia itp.Rok później w prowadzenie klubu włączyli się Juli i Przemek Hybel, a spotkania przeniosły się do ich ogromnej kuchni.

W październiku 2000 roku powstała Szkółka Niedzielna. Lekcje odbywały się w czasie nabożeństwa. Początkowo nauczycielkami były Zofia Głuszek i jej córka Lucyna. We wrześniu 2001 roku do pracy dołączyła Wiola Kędzior.

W listopadzie przenieśliśmy się do nowego lokalu w Domu Kultury przy ul. Beskidzkiej. I to właśnie tutaj Ewa i Andrzej Firlitowie, Wiola i Krzysiek Kędziorowie, Gosia Kostyra i Irenka Beda złożyli świadectwo nawrócenia i zostali przyjęci do wspólnoty. 18 listopada w Zborze w Krynicy zostali ochrzczeni na wyznanie wiary.

Początkowo na nabożeństwach grali Carol Schlorff i Stefan Głuszek.Tak więc był śpiew i dwie gitary. Później nasz zespół zaczął się rozrastać Michael kompletował perkusję, dołączyli się nowi gitarzyści: Maciek i Krzysiek, Michał zaczął grać na bębnie. Był ich coraz więcej, więc potrzebowaliśmy szefa. 9 listopada 2000 r. odbył się spotkanie założycielskie zespołu uwielbiającego, a szefem został Krzysiek Kędzior. W 2001 roku do zespołu na stałe dołączył Przemek Zawadzki, Stefan zamienił gitarę akustyczną na basową, a Ola Slawik zaczęła akompaniować na klawiszach.

Od początku swojego istnienia nasza wspólnota zaangażowana była w służbę wśród Romów zamieszkałych w Zasławicach. W naszej pracy skoncentrowaliśmy się przede wszystkim na dzieciach. Co dwa tygodnie w mieszkaniu pani Haliny Mirgi odbywały się zajęcia szkółki niedzielnej. Organizowaliśmy też pomoc materialną i wyjazdy dla dzieci. Od stycznia 2001 dzięki inicjatywie i pomocy finansowej misjonarza z USA powstała w Zasławicach świetlica, która pomaga w wyrównywaniu ogromnych braków edukacyjnych, w kształtowaniu postaw i ewangelizowaniu. Na początku grudnia zaprosiliśmy do Krakowa chrześcijański zespół cygański z Bystrzycy Kłodzkiej, na koncert którego przywieźliśmy Romów z Zasławic, a przed świętami około 40 dzieci z kilkoma opiekunami uczestniczył w programie świątecznym z „gwiazdkową niespodzianką”.

Największym przedsięwzięciem ewangelizacyjnym, jakiego podjęła się nasza wspólnota, była projekcja filmu „Jezus” w kinie Wanda i Wrzos w marcu 2001 r. Wraz z innymi zborami ewangelicznymi przygotowywaliśmy się do tego wydarzenia już od stycznia. Film wyświetlany był przez 5 dni przy pełnej widowni. W niedzielę niektórzy ludzie odeszli z kwitkiem, zabrakło dla nich miejsc na sali. W następnych tygodniach spotykaliśmy się z chętnymi do otrzymywania wskazówek i studiowania Pisma Świętego w wynajętej kawiarni, a tych, którzy zostawili nam swój adres zaprosiliśmy na świąteczną kolację z występem pantomimy z „Ruchu Nowego Życia”.

W wolne dni majowe wyjechaliśmy całą wspólnotą do Gliczarowa Górnego. Dzięki temu mogliśmy lepiej się poznać i wzmacniać łączące nas więzi, przebywając ze sobą w „niekościelnych” warunkach; na górskim szlaku, spacerach, przy ognisku, grach towarzyskich, posiłkach, społecznościach i nocnych rozmowach. Dlatego też zrobiliśmy powtórkę wyjazdu jesienią. Już z wcześniejszych doświadczeń wiedzieliśmy jak wielkie znaczenie dla rozwoju wspólnoty ma wspólnie spędzony czas. Dlatego 3 lata temu, korzystając z okazji ,zakupiliśmy starą stodołę w Rabie Niżnej, w której moglibyśmy stworzyć bazę wyjazdową, a tego lata zorganizowaliśmy obóz roboczy, aby wykonać jak najwięcej prac remontowych. To wszystko byłby niemożliwe, gdybyśmy nie otrzymali wsparcia od zboru Carol. Pragnęliśmy też wspólnie pożegnać Stary i powitać Nowy 2002 Rok. W związku z tym Piotr Soja zorganizował fantastycznego Sylwestra w zasypanej śniegiem Wiśle.

W maju Juli wpadła na wspaniały pomysł organizowania w swojej kuchni spotkań dla kobiet, z nauką gotowania i refleksjami na temat życia duchowego. Kobiety poznawały nowe przepisy, degustowały nowe potrawy, rozmawiały, poznawały swoje doświadczenia w życiu z Bogiem. A wszystko to w niezwykle ciepłej, swobodnej i serdecznej, prawdziwie „kuchennej” atmosferze, która jak magnes przyciągała nas i nasze przyjaciółki.

W czerwcu 2001 roku na niedzielnym nabożeństwie Ewa i Piotr Sojowie oraz Agata i Przemek Zawadzcy zżyli świadectwo nawrócenia i zostali przyjęci do wspólnoty.

30 czerwca w Mszanie Dolnej zostali ochrzczeni przez pastora Zbigniewa Sobczaka. Po chrzcie pojechaliśmy całą wspólnotą do Raby na społeczność przy ognisku. Na tym samym nabożeństwie do wspólnoty zostali przyjęci Przemek i Juli Hybel, a w październiku dołączyli do nas Michał i Ania Kowalczykowie.

Niezwykle ważnym dla nas był dzień 17 listopada 2001 roku, w którym spotkaliśmy się z całym Zborem w kaplicy przy ul. Wyspiańskiego. Na spotkaniu przemawiał przedstawiciel Rady Kościoła ,Prezbiter okręgowy, Ireneusz Skoczeń. Pastor Zbigniew Sobczak przedstawił Zborowi listę członków placówki i zgodnie z przepisami ustawy o stosunku państwa do Kościoła oraz prawa wewnętrznego ogłosił jej usamodzielnienie się. Był to więc nasze pożegnanie z macierzystym Zborem.

12 grudnia uchwałą Rady Kościoła Chrześcijan Baptystów w RP został powołany II Zbór w Krakowie. 10 stycznia 2002 roku o powołaniu naszego Zboru został powiadomiony Małopolski Urząd Wojewódzki w Krakowie, który potwierdził uzyskanie przez nas osobowości prawnej. Zbór ukonstytuował się 10 lutego na pierwszym Ogólnym Zebraniu Członków Zboru, wybierając Radę i Przewodniczącego: misjonarza Stanisława Głuszka.

3 marca 2002 roku na uroczystym nabożeństwie świętowaliśmy powstanie nowego zboru baptystów w naszym mieście.

Z.Głuszek